1Wszedłem do mojego ogrodu, moja siostro,
2Ja śpię, ale moje serce czuwa.
3Zdjęłam już swoją suknię, jakże mam ją wkładać? Umyłam swoje nogi, jakże mam je pobrudzić?
4Mój umiłowany wsunął swoją rękę przez otwór, a moje wnętrze poruszyło się we mnie.
5Wstałam, aby otworzyć mojemu umiłowanemu, a oto z moich rąk kapała mirra, z moich palców mirra spływała na uchwyt zasuwy.
6Otworzyłam mojemu umiłowanemu, lecz mój umiłowany
7Znaleźli mnie strażnicy, którzy obchodzili miasto; pobili mnie i zranili, strażnicy murów zabrali mi zasłonę.
8Zaklinam was, córki Jerozolimy: Jeśli znajdziecie mojego umiłowanego, to powiedzcie mu, że jestem chora z miłości.
9Czym przewyższa twój umiłowany
10Mój umiłowany jest biały i rumiany, i najznakomitszy spośród dziesięciu tysięcy.
11Jego głowa jest
12Jego oczy są jak gołębice nad strumieniami wody,
13Jego policzki jak grządka wonności,
14Jego ręce
15Jego nogi
16Jego usta przesłodkie i jest on cały przepiękny. Taki jest mój umiłowany i taki jest mój przyjaciel, córki Jerozolimy.