1Słuchajcie tego, co mówi PAN: Wstań, spieraj się z górami i niech pagórki słuchają twego głosu.
2Słuchajcie, góry, sporu PANA, i najmocniejsze fundamenty ziemi, bo PAN
3Mój ludu, cóż ci uczyniłem? W czym ci się uprzykrzyłem? Zeznaj przeciwko mnie.
4Wyprowadziłem cię bowiem z ziemi Egiptu, odkupiłem cię z domu niewolników i posłałem przed tobą Mojżesza, Aarona i Miriam.
5Mój ludu! Wspomnij teraz, co zamierzał Balak, król Moabu, a co mu odpowiedział Balaam, syn Beora;
6Z czym
7Czy PAN ma upodobanie w tysiącach baranów
8On ci oznajmił, człowieku, co jest dobre i czego PAN żąda od ciebie: jedynie
9Głos PANA woła do miasta (ale roztropny
10Czy jeszcze
11Czy mam usprawiedliwić oszukańczą wagę i worek fałszywych odważników?
12Jego bogacze są pełni zdzierstwa, jego mieszkańcy mówią kłamstwo i ich język w ich ustach
13Dlatego też dotknę cię chorobą, uderzę cię i zniszczę z powodu twoich grzechów.
14Będziesz jeść, ale się nie nasycisz; twoje poniżenie
15Będziesz siał, ale nie będziesz żął; będziesz tłoczył oliwki, ale nie namaścisz się oliwą;
16Przestrzegacie bowiem ustaw Omriego i wszystkich czynów domu Achaba i postępujecie według ich rad. Dlatego cię wydam na spustoszenie i jego mieszkańców na pośmiewisko. Będziecie więc nosić hańbę mego ludu.