1Brzemię słowa PANA do Izraela przez Malachiasza.
2Umiłowałem was, mówi PAN, a
3A Ezawa znienawidziłem i wydałem jego góry
4Choćby Edom powiedział: Staliśmy się ubodzy, ale wrócimy i odbudujemy spustoszone
5Wasze oczy spojrzą i powiecie: PAN będzie uwielbiony w granicach Izraela.
6Syn czci ojca, a sługa swego pana. Jeśli więc jestem ojcem, gdzie jest moja cześć? Jeśli jestem panem, gdzie
7Przynosicie na mój ołtarz pokarm nieczysty i mówicie: Czym cię zanieczyściliśmy?
8Gdy bowiem przyprowadzacie na ofiarę to, co jest ślepe,
9Dlatego teraz, proszę, przebłagajcie Boga, aby się zlitował nad nami. To się dzieje z waszych rąk, czy więc przyjmie waszą osobę? – mówi PAN zastępów.
10Kto spośród was za darmo zamknąłby drzwi albo zapaliłby ogień na moim ołtarzu? Nie mam w was upodobania, mówi PAN zastępów, i nie przyjmę ofiary z waszej ręki.
11Od wschodu słońca bowiem aż do jego zachodu moje imię
12Lecz wy bezcześcicie je,
13Mówicie też: