1Bóg, który wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś do ojców przez proroków;
2W tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez
3Który, będąc blaskiem
4I stał się o tyle wyższy od aniołów, o ile znamienitsze od nich odziedziczył imię.
5Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, ja ciebie dziś zrodziłem? I znowu: Ja będę mu Ojcem, a on będzie mi Synem?
6I znowu, gdy wprowadza pierworodnego na świat, mówi: Niech mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boga.
7O aniołach zaś mówi: On czyni swoich aniołów duchami, a swoje sługi płomieniami ognia.
8Lecz do Syna
9Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił cię, o Boże, twój Bóg olejkiem radości bardziej niż twoich towarzyszy.
10Oraz: Ty, Panie, na początku założyłeś
11One przeminą, ale ty zostaniesz i wszystkie jak szata się zestarzeją;
12I jak płaszcz je zwiniesz, i zostaną odmienione. Ty zaś jesteś ten sam, a twoje lata się nie skończą.
13Do którego też z aniołów kiedykolwiek powiedział: Siądź po mojej prawicy, aż położę twoich nieprzyjaciół jako podnóżek pod twoje stopy?
14Czy nie są oni wszyscy duchami służebnymi, posyłanymi, by służyć tym, którzy mają odziedziczyć zbawienie?